Do trzech razy sztuka jak to…

Do trzech razy sztuka jak to mówią. Dzisiaj kolejna porcja martwego ciągu do oceny. Jestem zadowolony z postępów, jak patrzę na to jak robiłem martwy na początku (https://streamable.com/v7z75) to widzę jak dużo rzeczy było do poprawy (nie twierdzę, że teraz ich nie ma). Czuję, że sztanga idzie do góry znacznie lżej, bez żadnego bólu w plecach, czas zatem zwiększyć ciężar (dodatkowe talerze już są w drodze i nie mogę się doczekać). Spodziewam się, że będzie wspominać o zaokrąglonych plecach i prowadzeniu sztangi zbyt daleko od ciała. Co do pierwszej kwestii to nawet na sucho, bez sztangi nie jestem w stanie tego zlikwidować stosując wszystkie znane mi metody (odpowiednie napięcia, rozmieszczenie itp.). To chyba jest po prostu tłuszcz na boczkach, bo mam tendencje do ulewania się tam i tak to wygląda. Co do kolan to mam taką fizjonomię i dużo tutaj już nie zrobię, na pewno dużo pomogło stawanie bliżej i z większym kątem stóp do zewnątrz. Będę jeszcze szukał poprawek, ale czuję OGROMNĄ poprawę. Dodatkowo muszę wyprostować kolana wcześniej, żeby nie zahaczyć o nie sztangą, co mi się bez przerwy zdarzało wcześniej. Co zostało poprawione od ostatniego razu: – barki są spięte w dół (nie do tyłu, nie do góry, a w dół w stronę sztangi), – dalsze ćwiczenia nad trzymaniem napięcia w brzuchu, – węższy rozstaw nóg, – skierowanie stóp bardziej na zewnątrz, – wziąłem do siebie słowa Eddie Halla „deadlift is a leg press” i pracuję nogami mocniej niż wcześniej, od razu czuć efekty. #mikrokoksy #mirkokoksy #silownia Czytaj dalej...

U nas to naturale jakieś…

U nas to naturale jakieś słabe. Da się o wiele więcej, nawet nie trzeba czarnych genów. Za granica mamy takiego Mike’a a u nas jakaś bieda i 1/2 rozmiaru jego mają. (Nie brać na serio, nie spinać się, wrzucam jako ciekawostka dla porównania, bo obserwuje reddita i tam są podobne rozkminy co na wykopie) #mikrokoksy #mirkokoksy #silownia Czytaj dalej...

Część 4: Ile czasu potrzeba,…

Część 4: Ile czasu potrzeba, żeby zrealizować swój potencjał? Poprzednie części Część 1 – Zapierdol https://www.wykop.pl/wpis/41388189/ostatnio-nie-moge-zniesc-jak-wiele-ludzi-wali-glow/ Część 2 – Wiedza https://www.wykop.pl/wpis/41885449/czesc-1-zapierdol-https-www-wykop-pl-wpis-41388189/ Część 3 – Praktyka, pięć punktów https://www.wykop.pl/wpis/42945859/czesc-3-praktyka-piec-punktow-1-hip-hinge-2-napina/ W internecie bez większego wysiłku znajdziecie informacje o ogólnej technice, rozgrzewce, przykładowych planach treningowych. Ja jednak chciałbym się skupić w tych wpisach na kwestiach zupełnie innych, niezbędnych a przez większość zupełnie pomijanym lub kompletnie niezrozumiałych. Niestety jeden wpis, czy nawet dziesięć kolejnych nie sprawi że nagle wszystkim się otworzą oczy, ale mam nadzieje że każdy wpis chociaż trochę do tego przybliży :) Kwestia na dzisiaj… Ile czasu potrzeba, żeby zrealizować swój potencjał? Wiele osób słyszało że trójbój to maraton a nie sprint… jednak wydaje mi się że osoby nie do końca to rozumieją, bo myślą no tak maraton bo trzeba poświęcić, rok, dwa, trzy… O nie znacznie znacznie dłużej. Na początek posłużę się tabelką, nie ma w niej trójboju, ale myślę że dobrze obrazuje to o czym mówię. https://i.ibb.co/1MQGTHX/Agee.png Zobaczcie (w tabelce) w jakim wieku dany osobnik zaczyna ze sportem, po ilu latach dopiero zaczyna prawdziwe intensywne treningi ukierunkowane pod dany sport, i po ilu latach dopiero zaczyna robić wysokie wyniki. W takim dwuboju… to jest po 10-15 LATACH treningów! I w trójboju jest podobnie! A jeżeli ktoś pomyśli że ominie pierwszy etap, od razu przejdzie do intensywnych ukierunkowanych treningów to grubo się przejedzie… bo takie pod Czytaj dalej...

#anonimowemirkowyznania Mam…

#anonimowemirkowyznania Mam IBS (zespol jelita drazliwego) i moja dieta codziennie sklada sie z tych samych posilkow i produktow, bo zrobilem sobie dwa warianty posilkow na mase i na redukcje i jedyne co w nich zmieniam to po prostu proporcje w zaleznosci od tego czy robie mase czy redukcje. Dojscie do tego stanu rzeczy zajelo mi pare dlugich lat zeby wyeliminowac negatywie dzialajace na mnie produkty z diety. Generalnie obecnie to tak wyglada ze dzien w dzien jem to samo, dokladnie w takiej samej postaci, ale dzieki temu nie mam zadnych dolegliwosci jelitowych, czyli zadnej sraczki i zadnych nadmiernych gazow, co kiedys bylo dla mnie bolaczka i byl to tak duzy dyskomfort ze potrafil mnie nieraz wyeliminowac z wielu sytuacji zyciowych i doprowadzil do zawalenia zycia towarzyskiego. Strasznie zazdroszczę ludziom którzy mogą sobie jeść wszystko i im to nie robi czy mają dietę keto czy high carb, nieważne jakie produkty mają w diecie i ile kcal jedzą, bo im nic nie szkodzi, zero sraki, zero cisnących bonków cały czas :( Pamiętam jak kiedyś zaczynałem na siłowni to miałem taką sytuację że trzymałem dietę jak „zdrowy” człowiek, a jak przed randką z dziewczyną zjadłem jajka na boczku zagryzając chlebem pełnoziarnistym z twarogiem i oliwą i popijając to szejkiem proteinowym to myślałem że dupa mi przy niej wybuchnie od trzymania w sobie pierdów, a jak zaprosiła mnie na drina i zaczęliśmy się całować to uciekłem do kibla, siedziałem tam godzinę i miałem tak głośną długotrwałą srakę, że nigdy tego nie zapomnę. Nie muszę chyba mówić że nigdy potem już tej laski nie widziałem xD. Ile to razy musiałem opuścić wyjścia towarzyskie lub na studiach wyrwać się z zajęć bo nie mogłem wytrzymać z moim brzuchem. Oczywiście wpłynęło to też na moją depre Czytaj dalej...

Jutro przetestujemy sobie 1…

Jutro przetestujemy sobie 1 RM na ławce. Przez cały ostatni okres praktykowałem po 5 serii na każdym treningu – 1 RM Barbell heartcrushers with hold by Dave Tate in Grunwald 1410 jak na filmie. Mam nadzieje, ze przełoży się to na dobry wynik. Może jeszcze DL sobie spróbuje jakoś niedługo. A reszta fajerwerków na końcówkę kwietnia. #mikrokoksy #mirkokoksy #silownia #fullborsukworkout Czytaj dalej...