Do dobra. Chyba skończyłem…

Do dobra. Chyba skończyłem wreszcie 3×3 pana Korte.

Trening rozpocząłem 11 listopada i zakończyłem w ubiegłym tygodniu. Czyli zamiast dwóch miesięcy zajął mi 3,5 miesiąca.
Niestety przez ostatnie dwa miesiące byłem bez przerwy podziębiony, osłabiony i wykonanie dwóch treningów w tygodniu to był problem. Dlatego też ciężko mi ocenić efekty treningowe.

O samym treningu:

pokaż spoiler W tym treningu robi się wyłącznie główne boje. Na każdym treningu każdy. Program podzielony jest na dwie fazy. Pierwsza z wielką objętością, druga z większą intensywnością.

pokaż spoiler Pierwsze cztery tygodnie robimy 6-8 serii każdego boju na intensywności od 65% RM (DL) do ~80% RM (BP, SQ). Ogólnie ciężary nie wydają się ciężkie, ale chcąc zrobić po 8 serii każdego boju potrzeba stopera, dyscypliny i dobrej kondycji. Jest to ciężki okres, zmagasz się z ciężarem, z regeneracją, ale też z sobą, żeby faktycznie robić ten trening.

pokaż spoiler Druga faza jest za to mega przyjemna. Duża intensywność, mała objętość, ciągła progresja. No i faktycznie super miło się to trenuje i póki nie chorowałem, to było super przyjemnie.

Efekty:

pokaż spoiler Jeżeli chodzi o efekty, to czuję się ogólnie mocniejszy. Poprawiłem technikę bojów, otrzaskałem się z dużymi ciężarami, zmieniłem technikę wyciskania. Program bardzo dokładnie pozwala zweryfikować wszelkie niedociągnięcia i słabsze miejsca w bojach. Szczególnie pierwsza połowa daje dużo informacji i kształtuje charakter ( ͡° ͜ʖ ͡°).

pokaż spoiler Program jednak pozostawił mi trochę niedosytu. Szczególnie przy płaskiej klatce, bo liczyłem, że 170 pójdzie lekko, a nie poszło. Tzn. spróbowałem raz, ale nie miałem normalnego spottera, więc nawet nie mogłem zmierzyć się z ciężarem. Zmieniłem technikę, łapię bardziej wąsko, ale też podczas wykonywania 5x8x140kg czułem się mocniej niż w drugiej fazie treningu, gdzie operowałem większośc tygodni na 140kg właśnie.

pokaż spoiler Na pewno poprawiłem przysiad. Jest teraz na poziomie 190-200kg. Więc, biorąc pod uwagę, że rok temu siadałem 0kg, jest duża poprawa. No i ciągle jest to siad z tyłkiem prawie do ziemi. Martwy – również nie sprawdziłem maksów, ale tutaj czuję dużą zmianę w otrzaskaniu się w końcu z ciężarami 200+.

Czy polecam program – no to jest trudne pytanie, bo ogólnie to cały trening okazał się bardzo wymagający. Jeżeli posiadasz niezła technikę w bojach, chcesz ogólnie się wzmocnić, zbudować trochę masy mięśniowej, a przede wszystkim masz możliwość porządnej regeneracji, to polecam.
Jeżeli masz problem z regularnością, nie masz czasu na porządny sen lub nawet nieregularnie jesz to program może nie być dla Ciebie. Ja bym też raczej kierował program do osób bardziej zaawansowanych. Takich, którzy sa już solidnie obyci z ciężarami.

Jest też tak, że pierwsza część treningu zajmuje dużo czasu. Nie ma za bardzo miejsca tam na asysty, rozciągania czy podobne.

Generalnie – czuję, że program dał mi sporo mięsa, pomimo dużych przerw treningowych, czasem 2 tygodnie bez jedzenia i treningu. Czuję się mocniejszy niż wcześniej. Bez strachu kładę się pod sztangą 155+, czy ciągnę 220+. A jednak – wydaje mi się, że są lepsze programy i raczej bym w ich stronę patrzył.

#mikrokoksy #korte #3×3