Gówniany dzień i słabo…

Gówniany dzień i słabo zapowiadający się trening… Ale udało się tą niechęć, zmęczenie przekuć w naprawdę fajny trening, który posuwa do przodu 🙂

Na pierwszy ogień 1RM 3board press + pauza. Nie robiłem nigdy jeszcze tej wysokości desek z pauzą, więc każdy wynik jest rekordem 🙂 I uwzględniając właśnie zmęczenie, że jestem cały obolały, celowałem w 220kg, zrobiłem 200×1, 210×1 i założone 220kg x 1 i na tym skończyłem, bez nakręcania na luzie.

Następne ćwiczenie to CG Chain Lockout, idealnie udało mi się łańcuchy ustawić bo naprawdę tuż pod moim sticky pointem. Miały być dwójki, ale w ostatniej serii 230kg, poszło za łatwo i chciałem docisnąć jeszcze trzecie powtórzenie, no sił zabrakło, trudno 🙂 Ale po tym ćwiczeniu jakoś pojawiła mi się motywacja i chęć do treningu, i pocisnąłem fajnie resztę treningu.

Kolejne nagrane ćwiczenie to Tate press z 40kg sztangielkami na płaskiej ławce, 3×8 + 1×7. Tutaj już dążyłem do totalnego zniszczenia tricepsów. Na nagraniu ostatnia seria która już ledwo na 7 powtórzeń poszła. Niestety minus moich sztangielek jest taki że nie są ogumione, co bardzo przeszkadza w tym ćwiczeniu, bo niesamowicie utrudnia trzymanie sztangielek razem ze sobą, bo odbijają się od siebie i ścisnąć się ich nie da. . Ale myślę że nie wychodzi mi to najgorzej szczególnie uwzględniając ciężar.

I też taki cytat, właściwie prosta recepta na sukces i ogromną siłę 🙂

„He who lifts the heaviest the most often while staying healthy will always be the strongest. ”

Cały trening

3board press paused – 200×1 210×1 220×1
CG Chain lockout – 200×2 220×2 230×2
Tate press 40kg 3×8 + 1×7
Cable upright rows 5×10
V grip Lat pulldown – 4×15
DB side raise 30kg 3×8
DB hammer curls seated 3×10
1h cable pushdown – 3×10

#strongaf #silownia #sport #mirkokoksy #mikrokoksy #pokazforme